Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Renata Mazurowska 'WYBIERAM SIEBIE' cz.11 Mądrośc ciała

autor:

Mądrość ciała

Często postrzegamy ciało jako coś oddzielnego od nas– to oświeceniowy spadek, który nam nie służy. Lepiej dla nas będzie, gdy spojrzymy na nie jak na cielesną manifestację tego, jak się czujemy, kim naprawdę jesteśmy. Dusza i ciało to naczynia połączone:  ta świadomość pozwala nam na życie w zgodzie, a starania o to, by dobrze się czuć w swoim ciele, przyniosą efekt.

Gdyby wystarczyło do dobrego samopoczucia i życia w zgodzie z sobą szczupłe i młode ciało, wszystkie szczupłe, sprawne i młode kobiety byłyby szczęśliwe. A przecież tak nie jest. Nie byłoby nieustannej presji na to, jak się wygląda, bulimii, anoreksji, dyktatu bycia slim i fit – bo nie to, jak wyglądamy, ale to, co o sobie myślimy i jakim wzorcom czy schematom myślowym ulegamy decyduje o naszym samopoczuciu.

Nieprzykładanie wagi do  tego jak wyglądamy, całkowite pominięcie swojego ciała jest na drugim biegunie (nie)myślenia o ciele. I będzie tak dopóki swoje ciało traktujemy jako coś na zewnątrz siebie, jak obiekt do ulepszania – owszem, ciało powinno nam dobrze służyć, ale my tez powinniśmy służyć ciału. Bo co jeśli młodzi, szczupli, wysportowani i piękni jesteśmy tylko na zewnątrz, jedynie  z ciała czynimy wartość. Ale i ono przeminie, zestarzeje się, odmówi współpracy – co wtedy?

ODCIĘCIE, POJEDNANIE

Dopóki traktujemy ciało jako coś zewnętrznego od nas, co sprawia nam kłopoty, zawodzi nas, nie spełnia oczekiwań lub dopóki traktujemy je jako zewnętrzną manifestację siebie, maszynę do wykonywania działań,  coś, co ma o nas zaświadczać, reprezentować nas i mówić światu „oto taki jestem" bo tak wyglądam – dopóty jesteśmy odcięci od prawdziwego siebie. Można świetnie wyglądać i czuć się nikim, a można też, jak np. robiące coraz większą furorę nauczycielki jogi plus size (na razie w USA) być osobą o pełnych kształtach a emanującą radością i pięknem, inspirującą innych do zadbania o siebie. Bez stawiania sobie warunków.

Oczywiście zdarza się być i pięknym, i wysportowanym i mądrym  Ale co, jeśli Tobie akurat się nie zdarza…?

– Oświeceniowe przekonanie, że „wszystkie organizmy żywe są jak maszyny" nadal pokutuje w naszych głowach- mówi Wojciech Eichelberger, psycholog.  –  Widzialne ciało i niewidzialną duszę przypisano do dwóch odrębnych kosmosów, dwóch odrębnych porządków. Wszelka więź między nimi została zerwana a tym samym zmieniło się nasze postrzeganie świata i naszego umiejscowienia w świecie. Przestaliśmy odczuwać i rozumieć  istotę naszego związku z kosmosem, z ziemią, z przyrodą,  z ciałem.

Na szczęście to, co zostało oddzielone, może być też połączone – coraz więcej głosów, także ze świata medycyny, upomina się o pojednanie duszy i ciała. Postrzeganie ciała bez wglądu w to, kim naprawdę jesteśmy i jakie są nasze najgłębsze pragnienia, nigdy nie sprawi, że dobrze poczujemy się we własnym ciele, dobrze sami ze sobą.

LEKARZ, KTÓRY  ULECZYŁ SIĘ SAM

Nie ma chyba większego dziś specjalisty od zdrowia i ciała kobiet niż dr Christiane Northrup – autorki książki, która dla wielu kobiet jest skarbnicą prawdziwej kobiecej mądrości, albo – jak napisała jedna z czytelniczek – „listem miłosnym do kobiet i ich ciał". Dziś książka ta, pod znaczącym tytułem „Ciało kobiety, mądrość kobiety" jest podręcznikiem w szkołach medycznych, choć jak mówi sama dr Northrup zaprzecza większości tego, czego ona sama nauczyła się studiując medycynę.  – Zrozumienie płynące z ponad dwudziestu lat praktyki lekarskiej, a także osobiste problemy zdrowotne podważyły wszystko, czego się dowiedziałam na temat zdrowia kobiet podczas studiów medycznych i w trakcie stażu – mówi Northrup. –  Zauważyłam, że zespół napięcia przedmiesiączkowego, bóle miednicy, mięśniaki macicy, przewlekłe zapalenie pochwy i bóle menstruacyjne mają związek z kontekstem życia kobiety, jej przekonaniami dotyczącymi siebie i swoich możliwości. Poznanie diety kobiet, ich sytuacji zawodowej i relacji z ludźmi często dostarczało wskazówek na temat źródła ich cierpienia. Uświadomiłam sobie, że wzorce życiowe wpływają na stan zdrowia w sposób, którego nie widziałam wcześniej. W momencie, gdy to dostrzegłam, zrozumiałam, że samoświadomość kryje w sobie klucz do prawdziwego zdrowia i uzdrawiania.

Dr Christiane Northrup, ginekolog-położnik, jest przekonana, że ciało, umysł i dusza tworzą jedną całość i wystarczy odnaleźć siłę, która zestroi każdą z nas z jej wrodzonym, wewnętrznym przewodnictwem, by osiągnąć prawdziwą harmonię i zdrowie. – Na przestrzeni lat, w miarę pogłębiania wrażliwości na wzorce zdrowia i choroby zarówno własne jak i moich pacjentek, uświadomiłam sobie, że sama zmiana nawyków i diety, bez przyjrzenia się wszystkim aspektom życia i dotarcia do siły zdolnej je zmienić, nie wystarczy, aby trwale wyleczyć z istniejących od dawna dolegliwości – mówi dr Northrup. – Przez prawie trzy dekady spotkałam wiele kobiet, których chorób nie da się przypisać jedynie złej diecie i których nie da się wyleczyć jedynie za pomocą leków czy operacji. Przejście na dietę oraz przebiegnięcie pięciu kilometrów dziennie nie sprawi, że kobieta poczuje się lepiej, jeśli na jej zdrowie niekorzystnie wpływa podświadome przekonanie, że nie jest wystarczająco dobra albo że należy do nieodpowiedniej płci lub że cierpienie jest przeznaczeniem kobiety! Jeśli doświadczyła przemocy seksualnej w rodzinie i nie uwolniła związanych z tym emocji, jeśli była niechcianym lub maltretowanym dzieckiem, nie ma takich leków, które mogłyby uzdrowić tę ranę i jej fizyczne następstwa.

GDZIE JEST TA SIŁA

Często chorujące ciało jest manifestem chorej duszy. I odwrotnie – chora dusza wpływa na zdrowie ciała. By pozostać w zgodzie z sobą, w zgodzie z własnym ciałem, być zdrowym, trzeba podążać za swoimi prawdziwymi pragnieniami. Za swoją prawdą. To jest myśl, która głoszą nauczyciele duchowi, a która potwierdza dr Northrup: – Jako nasze pragnienia przepływa przez nas i wypełnia nas uzdrawiająca siła życiowa. To dzięki niej warto żyć. To one są źródłem nadziei i marzeń. I zawsze są kluczem, niezbędnym do uzdrowienia nie tylko ciała, ale całego życia. Jako lekarka wielokrotnie widziałam, jak to wewnętrzne przewodnictwo uzewnętrznia się w postaci chorób i objawów cielesnych szczególnie wtedy, gdy nasze życie jest pozbawione przyjemności, radości i nadziei. Choroby mają nas przyhamować, zmusić do odpoczynku i zwrócić uwagę na sprawy, które są naprawdę istotne, nadają życiu sens i przywracają radość na te aspekty życia, które odłożyliśmy na „później".

PRZYMUS BYCIA FIT

Czy to znaczy, że nie należy dbać o to, co jemy? Przestać uprawiać sporty, tańczyć, biegać? Przeciwnie – warto to robić, ale z pełną świadomością komu i czemu ma to służyć. Nie zewnętrznemu wizerunkowi, poprzez który dostaniemy od innych uznanie – ale poprzez uznanie dla samej siebie, przez szacunek do własnego zdrowia i ciała, które nam służy, więc my powinnyśmy służyć jemu. W zgodzie z tym, w co wierzymy, co jest dla nas ważne i jak się z tym czujemy. Bo, jak powiedziała Kelly Rose Mason, z jednej z kobiecych fundacji w USA, kiedy kobiety i dziewczęta zaczną postrzegać swoje ciała jako potężne źródło mądrości, doświadczą głębokiego uzdrowienia na fizycznym, emocjonalnym i duchowym poziomie. Bo wszystkie mamy prawo do życia pełnego radości, w zgodzie z sobą i swoim ciałem.

Autor:

Renata Mazurowska -  psychoterapeuta i trener

Chcę towarzyszyć ludziom w ich przemianach i wspierać ich w poczuciu wpływu na własne  życie.

Jestem psychoterapeutą w trakcie szkolenia a także trenerem rozwoju umiejętności osobistych i psychospołecznych. Ukończyłam podyplomowe Zaawansowane Szkolenia Trenerskie w Pracowni Psychologicznej Elżbiety Sołtys w Krakowie, obecnie szkolę się w Studium Terapii Rodziny przy Stowarzyszeniu OPTA w Warszawie.

Publikuję artykuły o tematyce psychologicznej, edukacyjnej i zdrowotnej, m.in. w Magazynie SENS (Grupa ZWIERCIADŁO). Jestem współautorką książki „BLISKO, NIE ZA BLISKO. Terapeutyczne rozmowy o związkach" (obok Pawła Droździaka, premiera październik 2012, Wydawnictwo HELION), a także ALFABETU MIŁOŚCI – napisanej z prof. Bogdanem Wojciszke (GWP 2015). Stworzyłam i prowadzę serwis Internetowy www.wpelnidnia.pl – strona kobiet pięknych, mądrych i dojrzałych.

Specjalizuję się w szkoleniach z obszaru rozwoju kompetencji osobistych, prowadzę też grupy wsparcia i sesje indywidualne.

Na sesje psychoterapeutyczne i coachingowe zapraszam do gabinetu przy ul. Madalińskiego w Warszawie (Stary Mokotów) a także via skype (akademiadobregozycia) – dla osób spoza Warszawy.

W sprawie psychoterapii proszę o kontakt telefoniczny pod nr telefonu 575 944 169, od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-18.00

Knowledge Base Displays Counter Knowledge Base Displays Counter

This is the Knowledge Base Displays Counter portlet in View mode.

Knowledge Base Other Author Articles Knowledge Base Other Author Articles

Inne artykuły tego autora: