Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Cykl Poznaj Siebie: Wewnętrzne żródło

autor: Justyna Rychlewska-Suska

 

Jeśli nie wiesz, kim jesteś, masz przekonanie, że inni wiedzą o tobie coś lepiej" – powiedział do mnie pewnego razu Nauczyciel, o którym miałam przekonanie, że wie o mnie coś lepiej. „I tacy ludzie zawsze się znajdą" – dodał po chwili.

 

Cały nasz system edukacji od dziecka umacnia w nas przekonanie, że mamy zwracać się do zewnętrznych autorytetów i ekspertów, aby czegoś się nauczyć, usłyszeć diagnozę lub doświadczyć leczenia bądź uzdrowienia. Rzesze trenerów, terapeutów i uzdrowicieli sprzedają nam metody na nasze szczęście. Są dziedziny, w których koniecznie trzeba zwrócić się do eksperta. W końcu świat tak bardzo się wyspecjalizował. Ale kto ma być ekspertem od Twojego własnego życia? Rodzice, partner, kapłan, terapeuta, guru? Czy może raczej ktoś, kto spędził z Tobą całe życie, kto zna każdy centymetr Twojego ciała, Twoje najskrytsze myśli, najgłębsze tęsknoty i lęki, oraz ciężar doświadczeń i odpowiedzialności. Czyli Ty sam lub Ty sama?

 

Już sam pomysł, aby po ważne odpowiedzi zwracać się do siebie może być dla wielu z nas rewolucyjny albo co najmniej oszałamiający. Do siebie, czyli gdzie? Jednak to właśnie na tej idei oparty był schemat szkolenia świadomości w tradycyjnych kulturach Polinezji i ten sam schemat wykorzystujemy w treningu MA-URI. Trener nie jest wszystkowiedzącym liderem na ścieżce Twojego własnego odkrycia. Tworzy jedynie okazje do Twoich własnych odkryć. Jeśli tylko uczeń zechce czerpać z tego wewnętrznego źródła, staje się swoim własnym uzdrowicielem, kapłanem i trenerem. Ponieważ wiedza nabyta na drodze własnych odkryć jest wiedzą naprawdę zintegrowaną w świadomości, a nie tylko wykutą na blachę z podręczników.

 

Pamiętam dokładnie pracę domową jednego ze swych studentów, który dostał do opracowania temat: ODDECH. Z ciekawością czekaliśmy wszyscy na jego referat, aby dowiedzieć się jego unikatowych rewelacji, do których miał dojść poprzez osobiste studia i praktykę. Ciekawi byliśmy informacji o jego własnych wzorcach oddechowych, nawykach, mechanizmach obronnych, sposobach oddychania w różnych miejscach, relacjach, sytuacjach; informacji o połączeniach oddechu z ruchem, dźwiękiem, pozycją ciała, roślinami, aktywnością codzienną, stanami emocjonalnymi, zdrowiem, myślami, pamięcią własnego porodu, pamięciami poprzednich pokoleń, u których specyficzny wzorzec oddechu mógł przecież znamionować panikę, strach, odwagę. Domyślałam się, że może nam zabraknąć czasu na eksplorację tak szerokiego tematu. Tymczasem usłyszeliśmy kompilację faktów skopiowanych z Internetu dotyczących fizycznych i chemicznych przemian w procesie wymiany gazów ze środowiskiem i pojemności ludzkich płuc. Idea, aby zwrócić się do siebie po wiedzę okazała się tym razem zbyt nowatorska, ryzykowna, niedorzeczna? Bezpieczniej było poszperać w źródłach zewnętrznych.

 

Dopóki uczeń utożsamia się wyłącznie z umysłem racjonalnym oraz z ego, trudno jest mu zaufać Sobie i swojemu doświadczeniu oraz całej mądrości, którą ma w spadku po Przodkach oraz z racji swojej duchowej istoty. Pamiętajmy, że nasze ego ma bardzo kruchą naturę. Jest emocjonalnie niestabilne, ograniczone, lękliwe, przesadnie ambitne, niektórzy mówią nawet „szalone". Łatwo je zawstydzić, łatwo nim manipulować i mu schlebiać. Broni utartych ścieżek. Uważa, że aby przetrwać, trzeba się dostosować do reszty. Kieruje się raczej wygodą niż przygodą. I samo nie wierzy, że jakieś wewnętrzne źródło istnieje i zaspokoi głód wiedzy, inspiracji i miłości. Dlatego w procesie samopoznania konieczne jest poznanie mechanizmów własnego ego, a następnie wykroczenie poza te mechanizmy. Ożywcze źródło bije poza ego. A konkretnie w tej części nas, która w tradycji polinezyjskiej nazywana jest Wyższą Jaźnią lub Duchem, w tradycjach chrześcijańskich duszą, a potocznie „głosem serca".

 

Właśnie w tym centrum energetycznym człowieka tkwi nasz wewnętrzny kompas, źródło inspiracji i wiedzy. W okolicach fizycznego serca odbieramy całe spektrum ciekawych informacji, które są jak elementy wewnętrznej nawigacji. Polinezyjczycy podkreślają również, że można postrzegać nie tylko sercem, ale i brzuchem, i łonem. Okazuje się, że to całym ciałem możemy znać kogoś zanim się nam przedstawi, czuć prawdę czy fałsz, doznawać natchnienia i wewnętrznej wizji, postrzegać połączenie z innymi istotami i pamiętać. Pamiętać doświadczenia naszych Przodków i to, kim jesteśmy. Informacje płyną szerokim pasmem spoza ego do wielu centrów naszych energetycznych zasobów wprost z naszej wielowymiarowej Istoty.

 

Joseph Campbell pisał: „Jeśli człowiek upiera się przy pewnym programie i nie słucha, czego domaga się jego serce, ryzykuje popadnięcie w schizofrenię. Taka osoba traci własne centrum. Wzięła stronę jakiegoś życiowego programu, a to zupełnie nie obchodzi naszego ciała. Świat jest pełen ludzi, którzy przestali przysłuchiwać się samym sobie, albo też słuchają tylko swoich sąsiadów, żeby dowiedzieć się, co powinni robić, jak powinni się zachowywać i dla jakich wartości żyć".

 

Nie zatracajmy naszego wewnętrznego detektora prawdy i nie składajmy odpowiedzialności za nasze życie w ręce ekspertów, którzy twierdzą, że posiedli sekret, fizyczną, umysłową bądź finansową technologię pozwalającą na osiąganie pełni. Polinezyjska wiedza mówi: „Cała wiedza jest już w Tobie". Pogłębiona uważność i świadomość jako techniki redukcji stresu i klucz do zrozumienia siebie.

 

Joseph Campbell „Potęga Mitu" str. 168, wyd. ZNAK 2007

 

Autor: Justyna Rychlewska-Suska

Praktyk i Trenerka MA-URI®, założycielka Domu Nauczania „4 WIATRY" w puszczy nadnoteckiej.

Z wykształcenia artystka multimedialna, zajmowała się reżyserią, produkcją filmową, tworzeniem reklam i fotografią.

MA-URI® - Systemem przemiany świadomości poprzez pracę z ciałem pasjonuje się od 2001 roku. Ukończyła cykl szkoleniowy dla Praktyków w Institute for MA-URI® Healing Arts w Nowej Zelandii. Od 2005 roku prowadzi warsztaty tej metody dla poszukujących siebie i osobistego spełnienia (szkolenia miękkie, szkolenia interpersonalne wykorzystujące mądrośc ciała).

W 2012 roku ukazała się jej książka pt. „MA-URI. DAR ŻYCIA I MOC KREACJI. Wewnętrzna podróż ku świadomemu poczęciu i życiu w wolności". Jest ona zapisem wiedzy płynącej z licznych procesów samouzdrawiania, których autorka doświadczyła na sobie i jako praktyk MA-URI® w pracy z osobami borykającymi się z niepłodnością. Jest także przekazem dla przyszłych rodziców i przewodnikiem dla każdego, kto pragnie urzeczywistniać marzenia w oparciu o narzędzia tej niezwykłej metody.

Na co dzień Justyna mieszka w sercu lasu, prowadzi praktykę indywidualną i treningi, jest żoną Tomka i mamą Szymona.

więcej na ma-uri.pl i 4wiatry.pl

 

 

Knowledge Base Displays Counter Knowledge Base Displays Counter

This is the Knowledge Base Displays Counter portlet in View mode.

Knowledge Base Other Author Articles Knowledge Base Other Author Articles

Inne artykuły tego autora: